czwartek, 19 lutego 2015

Dzień 8. Piosenka, którą kiedyś lubił, ale teraz jej nie lubisz.

Kiedyś miałam hopla na punkcie tej piosenki.

Mogłam jej słuchać non-stop. Znałam tekst na pamięć.
Teraz jakoś mnie do niej nie ciągnie... ale.... to nie oznacza, że jej nie lubię :P



poniedziałek, 16 lutego 2015

Instagram styczeń 2015

Styczeń pod względem zdjęć to zdecydowanie FIT, siłka, Fitfabric, jedzonko :D

FIT styczeń za mną.

Zapraszam do obejrzenia fotorelacji :)










































Bardzo lubię ćwiczyć na bieżni. Jest to najczęściej wybierana przeze mnie rozgrzewka!





















































Przez kilka dni z rzędu sałata, sałata, sałata. Życie jak królik. Ale nie narzekam :P




















































Banany przygotowane na koktajl. Mniam. Pycha śniadanie!



















































Zdrowa żywność niedaleko domu. Już wiecie gdzie będę robić zakupy przez najbliższy miesiąc? :D



























Jeden dzień bez ćwiczeń się należy :) Magda Gessler. Polka


















































Brzuszki i "machanie" musi być! Tak długo aż.....


























Za oknem spadł śnieg.



























Na koniec pych drinks od Gosi :)

Styczeń zdecydowanie FIT
Jeśli chcecie być na bieżąco z tym co się u mnie dzieje zapraszam na instagram :)

Instagram Filozofka 

niedziela, 1 lutego 2015

Dzień 7. Jedna z Twoich ulubionych piosenek.

Dzień 7. Jedna z moich ulubionych piosenek.

Jedna... jedyna.
Mam ich tak dużo i tak często do nich wracam, że znam je oczywiście na pamięć.
Żeby nie zanudzić was na śmierć piosenkami tylko Jamesa Blunta zapraszam do posłuchania Tiziano Ferro


Niesamowity,
Wzruszający
I bardzo, bardzo melodyjny!
Mój ulubiony

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Recenzja part 7 Candace Bushnell- Dzienniki Carrie


























Carrie Bradshaw, najsłynniejsza dziewczyna w Nowym Jorku. Jej styl i słabość do najdziwniejszych butów vintage zawsze wzbudzały kontrowersje. Jej poczucie humoru i cięty dowcip wyróżniały ją z tłumu. Zanim została słynną autorką felietonów, pisała dzienniki. Bo od zawsze miała błyskotliwe przemyślenia na temat kobiet, mężczyzn i związków. Z naciskiem na związki, ponieważ w ostatniej klasie liceum Carrie poznała pierwszą miłość swojego życia: Sebastiana Kydda. I cały jej świat wywrócił się do góry nogami. Niewierny chłopak, problemy z przyjaciółmi, szalona siostra i pierwsze wywrotowe teksty-stąd wzięła się Carrie, którą wszyscy znamy.

Książka na podstawie której powstał serial (NIE Nie serial Sex w wielkim mieście!) Serial o tytule Carrie!
Nie ukrywam, że serial widziałam przed przeczytaniem książki. I ogromnie mi się spodobał. Może dlatego, że znakomicie dobrali aktorów. Może dlatego, że odzwierciedlają znane nam osoby z SwWM.

Książka wypada niestety dużo słabiej. Mało akcji, mało interesujących dialogów. Książka jakby dedykowana młodszemu pokoleniu (w takim razie ja się chyba zaliczam już do tego starszego!) Tylko czy młodsze pokolenie jest już gotowe na Carrie Bradshaw?

Polecam faną i fankom Sexu w Wielkim Mieście. Nie nastawiajcie się na Big Deal ale raczej na miłą, lekką lekturkę na jeden (góra dwa) wieczory.

Ocena 5/10pkt