poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Recenzja part 6. Biografia: Max Factor-Fred.E Basten


Recenzja 6.
Biografia: Max Factor. Człowiek, który dał kobiecie nową twarz. Autor: Fred. E. Basten




















Książka która jest niewątpliwie najbardziej oczekiwaną przeze mnie biografią.
Stron: 212.

1. Dyktował trendy. Ustalał kanony piękna. To on stworzył nowoczesną kobietę.
2. Z jego usług korzystały wszystkie wytwórnie filmowe i największe sławy Hollywood: Marlene Dietrich, Elizabeth Taylor! Ingrid Bergman, a nawet John Wayne!
3.  Zanim Rudolf Valentino stał się bożyszczem kobiet, uważano, że ma zbyt ciemną karnację, by występować w kinie. Pewnie nigdy nie stałby się światową gwiazdą, gdyby nie specjalny podkład, który wynalazł dla niego Max Factor. To Max ufarbował na rudo słynne loki Rity Hayworth. Tylko on umiał poradzić sobie z charakterem kapryśnej Poli Negri, gdy egzotyczna piękność z Polski przyjechała na podbój Hollywood.
4.  Urodził się w Łodzi. Już w wieku kilkunastu lat pracował w zakładzie słynnego berlińskiego stylisty. Potem trafił do Moskwy, gdzie o jego radę zabiegali artyści moskiewskiej opery i dygnitarze carskiego dworu. Jednak i to mu nie wystarczało- wkrótce wyruszył do Ameryki na podbój Fabryki Snów.
5. To właśnie dzięki niemu kosmetyki stosowane dotąd wyłącznie przez gwiazdy ekranu stały się dostępne dla wszystkich kobiet.


Książkę dostałam na urodziny od mojej przyjaciółki.
Przeczytałam ją szybko. Jest bardzo wciągająca, przyjemnie się ją czyta. Idealna na wakacje! :D
Pełno w niej zdjęć. Sam Max Factor (Max Faktorowicz) widnieje przynajmniej na połowie z nich co jest dużym plusem w tego typie biografii.
Zadziwiająca historia. Nie spodziewałam się, że tak wiele zdziałał i zmienił w historii makijażu (na początku!) skromny emigrant z Polski.

Książkę mogę polecić w 100% osobą, których ciekawi moda, makijaż, Hollywood. :)

Ja osobiście daje jej 10/10pkt bo naprawdę czytało się ją z przyjemnością.

Książka wydawnictwa Znak.



piątek, 15 sierpnia 2014

Dzień 2: Piosenka z pierwszego albumu, który kiedykolwiek kupiłeś. (co to za album?)

Dawno nie było piosenek.

Dziś part 2 czyli piosenka z pierwszego albumu , który kiedykolwiek kupiłeś. (co to za album)

Pierwszy album jaki kupiłam to... Ich Troje :P
Szczeniackie czasy mojej podstawówki.

A piosenka?
Najbardziej znana to oczywiście ta


Ich Troje- Powiedz






środa, 18 czerwca 2014

100 dniowe wyzwanie z piosenkami

100 dniowe wyzwanie z piosenkami.

Facebook wyzwania--------> TU

Na blogu pojawiać się będą piosenki (oczywiście wraz z teledyskami). Myślę, że codziennie to przesada. Jedna na tydzień? No może dwie :)

Buziaki.
Piszcie w komentarzach co sądzicie o piosence :)

Dzień 1: Piosenka, której znasz cały tekst.

Czym robię się starsza tym więcej piosenek znam na pamięć :) Powaga! Pierwsza, która przychodzi mi do głowy to stara i wszystkim znana.

Szła dzieweczka do laseczka :)



niedziela, 25 maja 2014

Fitness

Bum na ćwiczenie uważam, że sięgnął zenitu.
Dlaczego?
Bo sama zaczęłam się tym przejmować i wiem, że kilka moich dobrych przyjaciółek też już o tym myśli.

Nie chodzi tylko o to by dobrze wyglądać w bikini ale i o to by dobrze się czuć.

U mnie, u moich znajomych fitness osiąga kilka faz
1. Czerpanie inspiracji
2. Oglądanie filmików.
3. Zapisanie się do fitness klubu.

1. Czerpanie inspiracji.
Blogowych, facebookowych, instagramowych, zdjęciowych itp
 Kilka przykładów:
























































































2. Oglądanie filmików. 
U mnie zdecydowanie króluje Mel B :)

https://www.youtube.com/watch?v=6Lr0CbyFgVg

https://www.youtube.com/watch?v=2uhH7Rx82vY

Chodakowska przy niej to pikuś!

3. Zapisywanie się do klubu fitness. 

U moich znajomych przeszło to najśmielsze moje oczekiwania. Jak choroba. Każdy poszedł się zapisać.
Masakra jakaś.
Króluje Pure Jatomi
Później Fit Fabric
Na trzecim miejscu pozostaje I'm fit
Później jeszcze Adidasy i Obcasy.

Moda modą ale taki fitness przeradza się często w paranoje. Boje się o moją lodówkę. Kto się tam kryje??

Na koniec małe zadanie.
Uda się wykonać?






piątek, 16 maja 2014

Zakochanie.

Ile czasu potrzeba do tego by się w kimś zakochać?
Ale tak na prawdę.
Nie na niby!

Czy czym mniej to dobrze?
Czy właśnie nie?

Ile czasu potrzeba do tego by się w kimś zakochać?

Tak na prawdę...
Na długo, nie tylko na chwilę.

Czy jest na to jakaś recepta?
Jednoznacznie określająca ile jest ok?
Ile czasu?

Pozdrawiam smutno i deszczowo :(
Filozofka